Ostatnio tyle dzieje się w moim życiu, co poskutkowało zepchnięciem bloga na drugi plan. W ostatnim poście informacyjnym pisałam Wam, że poszukuje sezonowej pracy i boom kilk dni później dostaje telefon z propozycją pracy w kawiarni. Zawsze chciałam pracować właśnie w tym miejscu i udało się zrealizować ten plan. Lubię te pracę, ale czasami bywa męcząca. Rekrutacja na studia już za mną, teraz czekam na oficjalne wyniki, które zadecydują gdzie odbędę dalszą edukację od października. Trzymajcie kciuki!
Jakiś czas temu dostałam kolejną paczuszkę od zaful.com i po raz kolejny jest zła. Nie na nich, na siebie. Już tłumaczę dlaczego, otóż zamówiłam przepiękny czarny kombinezon z modnym ostatnio motywem haftowanych róż. Jest naprawdę przepiękny, lekki, zwiewny, wręcz idealny na lato. Pech jednak chciał, że wyrosłam na bardzo wysoką dziewczynę (178cm) i moje ubranko jest za krótkie. Dlatego przestrzegam Was, zamawiając coś z ZAFUL dokładnie sprawdzajcie rozmiary/wymiary. Reszta paczki jest zadowalająca, złote okulary przeciwsłoneczne są totalnie w moim stylu, długo takich szukałam. O tęczowych pędzelkach nie będę się rozpisywać, bo spójrzcie tylko na nie - maksymalnie słodkie i bardzo mięciutkie.
Podsumowując, jestem zadowolona z tego zamówienia. Wszystkie rzeczy są dobrej jakości, identyczne jak na zdjęciach. Wtopa z kombinezonem jest moim niedopatrzeniem i nauczką, by lepiej zaznajomić się z rozmiarówką sklepu.























