Hej! Wczorajszy dzień był tym, na który czeka chyba każdy z nas. Prezenty, tort, przyjaciel, rodzina, jedzonko, słodycze...URODZINY! Wczoraj skończyłam 15 lat i szczerze nie czuję żadnej różnicy. Nadal jestem tą samą osobą co kilka dni temu i chyba nic, a nic tego nie zmieni (a bynajmniej mam taką nadzieję :)). Z okazji wieku kiedy można mieć legalnie chłopaka jak to mówi tata jednej z moich koleżanek, wyprawiłam przyjęcie. Przyszły dziewczyny, pojadłyśmy, a raczej napchałyśmy się daniami przyszykowanymi przez moją mamę, pośmiałyśmy się, powygłupiałyśmy i pogadałyśmy. Ciesze się, że właśnie tak spędziłam te urodziny.
Dostałam od dziewczyn rewelacyjne prezenty, a mówiąc głębiej jest to płyta Cher Lloyd, śliczne świeczki, naszyjnik z wieżą Eiffela, kilka kosmetyków i czekolada. Od rodziców i dziadków jak zawsze trochę pieniędzy.
Dostałam od dziewczyn rewelacyjne prezenty, a mówiąc głębiej jest to płyta Cher Lloyd, śliczne świeczki, naszyjnik z wieżą Eiffela, kilka kosmetyków i czekolada. Od rodziców i dziadków jak zawsze trochę pieniędzy.








