Rok 2013 dobiegł już końca. Wiele się w nim działo, ale zdecydowanie mogę powiedzieć, że był on udany, pozytywny. Może nie zawsze było kolorowo, ale to co się stało, to się nie odstanie. Trzeba iść dalej i nie przejmować się wszystkim.
Blog
Może nie osiągnęłam na moim blogu jakiegoś wielkiego sukcesu, to dla mnie i tak jest to wiele. W ciągu tego roku przybyło mi prawie 18 tysięcy wyświetleń oraz mam prawie 200 obserwatorów. Nigdy w życiu nie pomyślałabym, że tyle tego będzie. Jednak mam plany co do zmiany adresu bloga (czy tylko ja uważam, że jest strasznie dziecinny? :)) oraz desingu, dzięki czemu mój blog będzie bardziej podobał się mi i mam nadzieję, że Wam.
Wakacje
Tegoroczne wakacje spędziłam pośród ludzi bardzo mi bliskich. Może niewiele razy odwiedziłam plażę, co zawsze było moim zwyczajem latem, to czas ten spędziłam dosyć czynnie. Pojechałam nad morzę, ponownie odwiedziłam wspaniałe Bremen, do którego mogłabym jeździć i jeździć, po raz kolejny w moim dotychczasowym życiu miałam okazję oglądać największe żaglowce na zlocie w Szczecinie oraz pojechałam na pierwszą w życiu wycieczkę bez rodziców za granice naszego państwa - do Londynu.
Przyjaciele
Spędziłam z dziewczynami pełno czasu podczas tego roku. Nocowania, wyjścia, wycieczki szkolne czy rowerowe to wydarzenia, które miło wspominam z nimi. Wiem, że mogę im ufać oraz dobrze z nimi bawić. Wszystkie wybuchy śmiechów oraz przypały są tego doskonałym potwierdzeniem.
Wygląd
Czy się zmieniłam przez ten rok? Nie mam pojęcia. Ja nie widzę w sobie jakiś wielkich zmian, naprawdę. Może oprócz faktu, że zaczęłam nosić spódniczki i sukienki, które teraz wręcz kocham oraz dłuższych włosów. Charakter raczej pozostał taki samo, nadal jestem sobą, a przynajmniej staram się.
Podsumowanie zrobiłam i już oficjalnie żegnam się z rokiem 2013. Mam nadzieję, że nowy przyniesie mi pełno wspaniałych niespodzianek, szczęścia i radości - zero smutku! To samo życzę Wam! ♥




